Wyjeżdżając na urlop w Polsce, często mamy możliwość wyboru, czy będziemy stołować się w hotelowej restauracji (ewentualnie każdym innym miejscu noclegowym – gospodarstwo agroturystyczne, dom wczasowy itp.) czy sami zadbamy o swoją dietę. Oto garść przykładów na to, jak zorganizować sobie jedzenie na polskich wakacjach.
Polskie morze
Wczasy nad Bałtykiem mogą przyjąć różną formę – możemy spać w hotelu, wynajętym domku, w przyczepie kempingowe, pod namiotem… Jednak wszędzie musimy jeść. Jeśli stołujemy się sami lub mamy zapewnione tylko śniadania, trzeba pomyśleć o tym, jak rozsądnie zaplanować posiłki. Część z nich możemy ugotować na miejscu, nawet nad palnikiem butli gazowej – jajecznica, jajka sadzone czy inne proste dania smakują o niebo lepiej, gdy przyrządza się je i jada na powietrzu. Od czasu do czasu można urządzić grilla lub ognisko (przysmaki można jeść także na drugi dzień). Co jednak z resztą dań i posiłków?
Nad polskim morzem królują ryby. Smażalnie można spotkać na każdym kroku – warto wybierać te czyste i chętnie odwiedzane przez turystów. Można w nich posmakować rozmaitych ryb z dodatkami, ryb smażonych, pieczonych, z warzywami, przyprawami itd. Surowe ryby można kupić na przystani – są świeże, prosto z porannego połowu. Takie rybki przyrządzamy sami na grillu lub smażymy w panierce.
Nad morzem w upały często nie mamy dużego apetytu – aby jednak zasilić czymś żołądek a przy tym dostarczyć organizmowi płynów, należy jeść owoce. W tym względzie szczególnie dobrze wypadają melony i arbuzy, winogrona oraz cytrusy (kwaśne owoce pomagają w profilaktyce infekcji pęcherza).
Na hotelowych śniadaniach (i tych robionych własnoręcznie) unikaj słodkich bułek, salami, sera żółtego – to produkty kaloryczne a leżenie na plaży nie sprzyja utrzymaniu wagi. Jeśli chcesz się na nie skusić, odpoczywaj potem aktywnie – pływaj, spaceruj, graj w siatkówkę plażową. Staraj się nie jadać w barach szybkiej obsługi, nie pij gazowanych słodkich napojów a na tłuste lody śmietankowe pozwalaj sobie oszczędnie – wybieraj za to często sorbety.
Polskie góry
W polskich górach także możesz gotować sama – często kwatery prywatne udostępniają pokoje gościnne z aneksem kuchennym albo samodzielną kuchnią wyposażoną we wszystkie potrzebne sprzęty. W takim miejscu możesz gotować to, co lubisz najbardziej – skuś się jednak na kilka regionalnych przepisów: produkty są łatwo dostępne i z reguły tańsze, niż w Twojej okolicy.
W mieście zajrzyj do regionalnej knajpki – spróbuj dań z owczego mleka i sera, rozmaitych klusek, zup czy przetworów (szczególnie kapusty kiszonej). Możesz spróbować oryginalnie przyrządzanej baraniny i jagnięciny, golonki w piwie, bryndzy itd. Na górskie wyprawy polecamy regionalne pieczywo i oscypki lub bryndzę – nic tak dobrze nie smakuje podczas wędrówki. Licz się z tym, że wiele potraw góralskich ma dawny rodowód – bywają proste ale zawsze sycące, często tłuste, mączne lub mięsne. W wielu potrawach spotkasz ziemniaki, sery i mleko, kluski a także baraninę i mięso jagnięce. Możesz spróbować ziemniaków ze skwarkami, maślanki, serwatki, smalcu – warzyw jest mało i głównie to kapusta kiszona, rzadko surowa.
Jeśli masz zamiar dużo chodzić po górach, pamiętaj o zabraniu jedzenia i wody. Ważne jest, abyś wziął coś słodkiego – wyczerpany organizm może się nagle zbuntować, wtedy należy posilić się czekoladą i udać do schroniska na odpoczynek. Posiłki turystów mogą być kaloryczne, o ile chcą oni wyprawiać się w góry. Osobom, które tego nie planują, poleca się oszczędzać linię – wiele potrwa jest dość tłustych, mącznych, smażonych a to nie służy sylwetce.
Mazury
Nad najpiękniejszymi polskimi jeziorami możesz poznać wyjątkowe smaki – króluje tam przede wszystkim gęsina oraz potrawy mączne, wspaniałe są słodycze i przetwory (szczególnie grzyby). Spróbujesz też wiele słodkowodnych ryb. Dawna kuchnia mazurska to w dużej mierze proste, syte dania z ziemniaków, mąki i jajek, wspierane śmietaną, słoniną czy kminkiem. Te potrawy są wciąż obecne, ale dzisiejsza dieta jest dużo bardziej urozmaicona.
Będąc na Mazurach warto skusić się na schab po mazursku (z włoszczyzną, goździkami i powidłami), kiełbasę w piwie, babkę ziemniaczaną z mięsem, zapiekankę ze szczupaka czy ryby z jabłkami (dowolna rybka słodkowodna – najlepiej filet). Jeśli będziemy mieć szczęście, spróbujemy kiełbasy z gęsi lub kiszki (kiełbasy) ziemniaczanej lub plinic z pomoćką (pikantnych placków ziemniaczanych z cebulą, czosnkiem, polewą twarogową i wędzonką).
Podstawowe zasady
- nie pij surowej wody i mleka
- nie jedz surowego mięsa, jajek i niedogotowanych potraw, unikaj lodów i słodyczy z przypadkowych straganów, nie kupuj jedzenia w budkach
- nie zmuszaj się do jedzenia szczególnie, jeśli potrawa wydaje się być odgrzewana, rozgotowana lub nieświeża
- nie jedz niemytych owoców i warzyw: staraj się parzyć je wrzątkiem lub dokładnie myć i obierać ze skórki
- jeśli korzystasz z kuchni na kwaterze, zanim zaczniesz gotować wymyj wszystkie naczynia, talerze, kubki, garnki i sztućce gorącą wodą z płynem, odśwież kuchenkę, umyj ociekacz na naczynia (suszarkę) i przetrzyj wnętrze lodówki szmatką nasączoną wodą z octem
Brak powiązanych wpisów.









